autyzm Edukacja Rodzicielstwo

8 min. czytaniaEdukacja dziecka ze spektrum autyzmu. Jak rodzic może uchronić swoje dziecko przed systemem?

Reading Time: 5 minutes Liczne klasy, niezrozumienie przez grono pedagogiczne, dokuczanie rówieśników, hałas, brak wsparcia – w takich kilku słowach można opisać to, z czym często borykają się w szkole dzieci ze spektrum autyzmu. Nie dziwi zatem fakt, że coraz więcej rodzin decyduje się na przeniesienie dziecka do szkoły alternatywnej lub edukację domową. Co jednak, gdy takich możliwości nie ma?

8 min. czytaniaEdukacja dziecka ze spektrum autyzmu. Jak rodzic może uchronić swoje dziecko przed systemem?

Reading Time: 5 minutes

Czy będąc „skazanym” na powszechny system edukacji, rzeczywiście jesteśmy na przegranej pozycji? Czy w systemie tym nie ma miejsca dla dzieci ze spektrum autyzmu (z autyzmem dziecięcym, atypowym i zespołem Aspergera)? 

Odpowiedź na te pytania wcale nie jest jednoznaczna. Obowiązujący system edukacji wśród części teoretyków i praktyków budzi skrajne emocje. Wielu jednak podkreśla, że istnieją możliwości tworzenia miejsc, w których odnajdą się dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Rodzic, który staje przed wyborem placówki dla swojego dziecka, nie ma łatwego zadania.

W końcu to będzie miejsce, gdzie jego pociecha spędzi kilka lat, od którego w dużej mierze zależy, czy dziecko będzie postrzegać swoją nieneurotypowość jedynie w kategorii deficytu, a nie odmiennego modelu rozwoju. Istnieje jednak kilka rozwiązań, które mogą się okazać wspomagające jeszcze na etapie poszukiwania placówki, a następnie podczas kontynuowania z nią współpracy.

Program nauczania dziecka w spektrum autyzmu. Kim jest mentor?

Jeśli rodzic nie jest nauczycielem lub nie pracuje w oświacie, warto, by zabezpieczył się wsparciem kogoś, kto ma dobre rozeznanie w szkolnym systemie. Może to być bliska przyjaciółka nauczycielka, specjalista prowadzący dziecko w ramach terapii dodatkowej czy członek organizacji zajmującej się wspieraniem osób ze spektrum autyzmu.

Każda osoba, która dość dobrze zna placówki, procedury i jest biegła w temacie oświaty, będzie solidną podporą w poszukiwaniu dobrego miejsca. Podczas sprawdzania szkół warto zwrócić uwagę na liczebność klasy, otwartość placówki na zatrudnienie przysługującego dziecku nauczyciela wspomagającego (tj. nauczyciela współorganizującego proces kształcenia specjalnego), a także na to, na jaką liczbę godzin taki nauczyciel będzie zatrudniony (zdarza się, że jest to tylko część etatu, ponieważ samorząd nie przyznaje więcej środków), możliwości realizowania zaleceń zawartych w orzeczeniu (np. sala do integracji sensorycznej, logopeda, rehabilitant etc).

Podczas drzwi otwartych warto zapytać przyszłego wychowawcę o jego doświadczenia w pracy z dziećmi ze spektrum, o sposoby reagowania na sytuacje trudne (np. czy istnieje miejsce wyciszenia, czy każde dziecko może wyjść z drugim nauczycielem z sali, gdyby zaistniała taka potrzeba). Jeśli nasze oczekiwania zostaną spełnione, możemy poczynić kolejne kroki. 

Nauczyciel cień. O roli specjalistów wspomagających dzieci w szkołach ogólnodostępnych

Wcześniej nauczyciel współorganizujący proces kształcenia specjalnego był nazywany nauczycielem cieniem, ze względu na specyfikę pełnionej przez niego funkcji. Jego rolą jest towarzyszenie dzieciom z wyzwaniami rozwojowymi i wspieranie ich w pojawiających się trudnościach. Poszukiwaniem takiej osoby zajmuje się dyrektor szkoły, do której zostaje przyjęte dziecko.

Warto jednak włączyć się w te działania, aktywnie szukając odpowiedniego pedagoga. Tutaj nieocenione może być wsparcie wspomnianego wcześniej mentora lub fundacji/organizacji, która ma doświadczenie w temacie spektrum. W założeniu będzie to osoba, która spędzi z naszym dzieckiem najbliższe osiem lat.

Dlatego tak ważne jest, by posiadała podstawową wiedzę na temat funkcjonowania osób neuroróżnorodnych bądź miała gotowość do poszerzania swoich kompetencji w tym zakresie. W tym celu można skorzystać także z facebookowych grup wsparcia dla rodziców, ponieważ często znają oni wielu dobrych i zaangażowanych pedagogów. 

Edukacja dzieci ze spektrum autyzmu. O czym warto pamiętać przed rozpoczęciem nauki?

Wiele szkół zgadza się na zapoznanie dziecka z budynkiem szkoły i jego salami jeszcze przed pierwszym września. Takie „rozpoznanie terenu” – zwłaszcza jeśli poza dniami otwartymi dziecko nie odwiedzało placówki – pozwala mu się poczuć bezpieczniej.

Dobrze, jeśli towarzyszą mu przyszły wychowawca i nauczyciel wspomagający, wtedy dziecko – bez emocji towarzyszących spotkaniu nowych kolegów i koleżanek – może spokojnie zapoznać się z miejscem, w którym niebawem przyjdzie mu spędzać kilka godzin dziennie. Może też w ciszy i spokoju skupić się na zobaczeniu trasy z szatni do sali, z sali do toalety.

Wcześniejsza adaptacja szkolna ma ogromny wpływ na obniżenie poziomu stresu związanego z pierwszymi dniami w nowym miejscu. Dziecko ze spektrum, dla którego większość nowych sytuacji wiąże się z wieloma przytłaczającymi bodźcami, wprowadzane w nowe miejsce etapowo, ma większą szansę na szybszą adaptację, a przede wszystkim na uniknięcie przeciążenia i pojawienia się silnej reakcji emocjonalnej.

Pierwsze dni w szkole dziecka ze spektrum autyzmu

Podczas pierwszych dni w szkole najważniejsze są działania wychowawcy i nauczyciela cienia. Ich postawy, słowa wsparcia, jakie będą kierować do dzieci, są modelem dla kolegów i koleżanek.

Przeprowadzenie lekcji akceptacji na temat neuronietypowości, wyjaśnienie specyfiki funkcjonowania osób ze spektrum autyzmu (przykładowe materiały dostępne są na stronach Fundacji JiM i Fundacji „Na Niebiesko) pozwolą rówieśnikom dziecka autystycznego zrozumieć jego zachowanie. Rodzic może także poprosić placówkę o przeprowadzenie takich spotkań, prelekcji dla rodziców dzieci neurotypowych i przygotowanie ich do adekwatnego reagowania na przekazywane przez dzieci informacje ze szkoły, do niestygmatyzowania ucznia z autyzmem oraz budowania tolerancyjnej postawy.

Im wcześniej placówka podejmie takie działania, tym większa szansa na to, że dzieci ukształtują prawidłowe postawy względem odmienności rozwojowych, a także będą czuły się bezpiecznie, rozumiejąc, skąd pojawiają się pewne zachowania ich kolegów/koleżanek.

Terapia prowadzona w szkole. O Indywidualnym Programie Edukacyjno-Terapeutycznym

Do końca września nauczyciele są zobowiązani do stworzenia Indywidualnego Programu Edukacyjno-Terapeutycznego, zwanego w skrócie IPET. Rodzic może aktywnie współdziałać w jego tworzeniu, przychodząc na spotkania IPET-owe, dopytując o wskazane formy wsparcia, sugerując lub negując rozwiązania.

W końcu to właśnie on jest najlepszym specjalistą od swojego dziecka, najlepiej rozpoznaje jego potrzeby rozwojowe, dlatego jego uczestnictwo w tworzeniu tego dokumentu, a następnie w jego realizowaniu, ma niebagatelne znaczenie dla dalszego funkcjonowania dziecka w szkole. 

Autyzm i szkolna rzeczywistość

Kiedy już wszystkie wymienione powyżej działania zostały wykonane, ważne jest to, by być w stałym kontakcie z wychowawcą i nauczycielem wspomagającym. Zwłaszcza w pierwszych latach edukacji ten kontakt pozwala na szybkie reagowanie w pojawiających się konfliktach i trudnościach (związanych z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego, czekaniem na swoją kolej, w zakresie komunikacji i in.), a przede wszystkim na budowanie relacji z pedagogami naszego dziecka.

Im bardziej działania pedagogów uwzględniają potrzeby każdej ze stron – tj. dziecka i rodziców – tym większe szanse na spokojne rozwijanie się w szkole ma uczeń z autyzmem.

Dzieci ze spektrum autyzmu i ich rówieśnicy o typowym rozwoju – zacieranie różnic i odkrywanie potencjału

Przedstawione w tym artykule uwagi odnoszą się do rozpoczęcia edukacji szkolnej, ale zaproponowane praktyki mogą zostać wdrożone w każdym momencie. Nawet jeśli nasze dziecko już funkcjonuje w tym systemie, nadal możemy dążyć do tego, by pogłębiać naszą współpracę ze szkołą. Zachęcajmy placówkę do prowadzenia lekcji akceptacji, zapraszania prelegentów na wywiadówki z rodzicami.

Proponujmy spotkania z samorzecznikami/self-adwokatami, czyli dorosłymi osobami ze spektrum autyzmu. Wykorzystajmy w tym celu wsparcie organizacji pozarządowych, takich jak Fundacja Prodeste, Autism Team, Artonomia etc.

Poszukujmy inspirujących osób w spektrum, które mogą odwiedzić nasze szkoły, by zwiększać świadomość na temat neuroróżnorodności. Zaangażujmy się w Dni Autyzmu i wszelkie inne inicjatywy, które pozwolą poszerzać spojrzenie osób pracujących w oświacie, a także rodziców i uczniów na temat tego, czym jest spektrum i co może zrobić każdy z nas, by osobom ze spektrum było łatwiej.

Jednocześnie jeśli mamy poczucie, że szkoła, do której trafiliśmy, nie jest chętna do współpracy i mimo wszystkich podjętych działań i całego zaangażowania z naszej strony nie dostrzegamy żadnej poprawy, nie bójmy się decyzji o zmianie miejsca. Czasem walka z systemem jest tak naprawdę walką z ludźmi, którzy nie są w stanie zrozumieć odmienności rozwoju.

Niekiedy nasze zaangażowanie, chęć pokazania drogi nie wystarczą, by zmienić nastawienie kadry pedagogicznej czy rodziców i uczniów. Wtedy nowy początek w nowym miejscu może przynieść ulgę oraz poczucie bycia rozumianym i słyszanym. Właśnie to poczucie chcemy dać naszym dzieciom, by wzrastając w swej neuroróżnorodności, potrafiły postrzegać siebie w myśl słów Jaspera Juula: „Jestem OK taki, jaki jestem”.


Autorka artykułu: Alicja Bogaczyk

BIO: Pedagożka przedszkolna i wczesnoszkolna, pedagożka specjalna, nauczycielka współorganizująca kształcenie dzieci z wyzwaniami rozwojowymi, nauczycielka języka hiszpańskiego, terapeutka dziecięca w szkoleniu Positive Consultant in Autistic Spectrum w Leszczyńskim Centrum Psychoterapii Pozytywnej, autorka recenzji książek dotyczących tematu wsparcia zdrowia psychicznego na stronie Niebieskiej Fali, działającej przy Fundacji Aktywnych FURIA, wykładowczyni akademicka.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.