autyzm Terapie

7 min. czytaniaTerapia relacyjna. Jaką rolę we wspomaganiu rozwoju odgrywają współpraca i wzajemność?

Reading Time: 4 minutes Wachlarz metod terapeutycznych dedykowanych osobom w spektrum autyzmu stał się w ostatnich latach bogaty i różnorodny. Wielość kierunków działania (począwszy od medycznie zorientowanego leczenia zaburzeń aż do humanistycznego wspierania w odmienności) może przyprawić niejednego terapeutę o zawrót głowy. Jak na tym tle wypada terapia relacyjna?

7 min. czytaniaTerapia relacyjna. Jaką rolę we wspomaganiu rozwoju odgrywają współpraca i wzajemność?

Reading Time: 4 minutes

Oddziaływania biomedyczne, fizjoterapeutyczne, logopedyczne, edukacyjne, psychologiczne, choć w teorii mają na celu zapewnić holistyczną pomoc, w praktyce często są nadmiarowe, niedopasowane, a niekiedy wręcz krzywdzące. Umiejętność rozpoznawania tych działań, które zamiast pomagać, szkodzą, jest ważna dla osób poszukujących wsparcia.

Jest również istotna dla terapeutów, którzy bez odpowiedniej dozy refleksji nad tym, co robią, mogą – nawet korzystając z najbardziej subtelnych podejść i strategii – skrzywdzić drugiego człowieka.

Terapia relacyjna w praktyce psychoterapii. Co warto o niej wiedzieć?

Terapia relacyjna jest jednym z elementów tej terapeutycznej układanki. Nie stanowi remedium na wszystkie wyzwania, przed jakimi staje terapeuta współpracujący z osobami w spektrum autyzmu, jest jednak podejściem, które może być przydatne specjalistom chcącym nie tyle zmienić, ile lepiej zrozumieć drugiego człowieka.

Terapia relacyjna bazuje na założeniach tradycyjnej psychoanalizy i psychologii humanistycznej, uznających relację za podstawowe narzędzie i cel współdziałania terapeuty oraz pacjenta. Relacja między terapeutą a pacjentem w tym ujęciu jest rzeczywista (budowana przez tego konkretnego człowieka z tym konkretnym drugim człowiekiem, oparta na życzliwości, szacunku i współpracy) i modyfikowalna (zmienia się w czasie, a jej pogłębianie i umacnianie stają się wyznacznikiem terapeutycznego sukcesu). 

Do kogo skierowana jest terapia relacyjna?

Terapia relacyjna dedykowana jest nie tylko osobom w spektrum, lecz wszystkim doświadczającym trudności emocjonalnych i społecznych, przede wszystkim w bliskich relacjach (ze sobą samym, najbliższymi członkami rodziny, przyjaciółmi itp.).

W przypadku dorosłych proces terapeutyczny polega głównie na rozmowie, w przypadku dzieci zaś na wspólnej zabawie. Zwykle, zanim terapeuta i osoba zaczną w pełni rozmawiać lub się bawić, potrzebny jest odpowiednio długi czas, aby w ogóle te kompetencje (dialogu i wspólnej zabawy) nabyć.

Co jest mocną stroną podejścia relacyjnego?

Istnieje kilka głównych założeń podejścia opartego na relacji. Przede wszystkim uznaje się, że diagnoza i terapia w tym nurcie łączą się ze sobą i przebiegają równolegle. Im bliższa i głębsza jest relacja, tym bardziej pogłębiona i szczegółowa staje się również diagnoza. Celem diagnozy nie jest bowiem nadanie prostej etykiety oznaczającej konkretną jednostkę chorobową (zgodnie z ujęciem medycznym), lecz zrozumienie tego, w jaki sposób osoba reaguje w różnych sytuacjach i dlaczego. A to jest możliwe tym bardziej, im bliżej i dłużej daną osobę znamy.

Ponadto pierwszym rodzajem rozpoznania – zalecanym przed podjęciem decyzji o kształcie dalszej wspólnej pracy relacyjnej – jest diagnoza systemowa. Jest to proces pozwalający poznać sytuację rodzinną osoby, oparty na założeniu, iż rodzina to system naczyń połączonych, a trudności przeżywane przez jej członka mogą być powiązane z przeżyciami innych osób.

Diagnoza systemowa pozwala badać relacje między poszczególnymi członkami rodziny, a także wybrać taki rodzaj oddziaływań, który będzie optymalny dla całej rodziny (np. wsparcie rodzica/rodziców równolegle lub nawet zamiast dziecka). Analiza sytuacji rodzinnej i zaplanowanie odpowiednich działań są kluczowe szczególnie w przypadku terapii z udziałem dzieci.

Terapia relacyjna – niezwykle skuteczne sposoby na rewitalizację praktyki klinicznej

Terapia relacyjna zakłada nawiązanie bliskiej – ciepłej i życzliwej – relacji z osobą zgłaszającą się po wsparcie oraz (szczególnie w przypadku dzieci) z jej całą rodziną. Relacje te są oparte na współpracy, wzajemności i partnerstwie. Nie ma tu miejsca dla autorytarnych, stojących na piedestale specjalistów narzucających swoją niepodważalną wolę.

Terapia jest wynikiem współdziałania wszystkich biorących w tym procesie podmiotów, które są w równym stopniu uprawnione do podejmowania decyzji, wyrażania swoich opinii oraz wpływania na kształt procesu terapeutycznego. I jest to szczególnie pielęgnowane, gdy w terapii uczestniczą najmłodsi. W podejściu tym celem nie jest też naprawienie „zepsutego” człowieka – zmiana, która ma sprawić, iż będzie on bardziej „normalny” i „zdrowy”.

W tym ujęciu terapeuta i pacjent dążą do tego, by jak najdokładniej przyjrzeć się różnorodnym reakcjom, przeżywanym „na zimno” (opowiadanym w gabinecie) lub „na gorąco” (w bezpośrednim kontakcie z terapeutą). Doświadczanie i analizowanie przeżytych doświadczeń (werbalnie lub w formie zabawy) ma pomagać lepiej rozumieć samego siebie, a co za tym idzie, tak planować przyszłe sytuacje, aby lepiej i bardziej w pełni żyć ze sobą i z innymi ludźmi.

Terapia relacyjna w praktyce. Pełne zrozumienie dla ludzkiego doświadczenia

Czwartym założeniem podejścia opartego na relacji jest wykorzystywanie zdolności do mentalizowania i wspieranie tej umiejętności u pacjenta, z którym współpracujemy. Mentalizowanie to umiejętność rozumienia, iż u podłoża zachowań leżą różnorodne stany mentalne – potrzeby, pragnienia, intencje, myśli, emocje.

To oznacza, że dostrzegając daną reakcję, człowiek rozumie, iż wynika ona z jakichś myśli, przeżyć, emocji lub potrzeb, i w konsekwencji zajmuje się nimi, nie zaś samym zachowaniem. Zachowanie jest rozumiane jedynie jako zewnętrzny przejaw tego, co wewnątrz, w człowieku, w nim jednym i niepowtarzalnym.

Mentalizacja rozwija się w relacji, dzięki obecności drugiego człowieka, który w podobny sposób wyjaśnia nasze zachowania. Umiejętność ta pojawia się w rozwoju naturalnie, jednak może być niewystarczająco rozwinięta lub czasowo nieaktywna w przypadku osób, których stany mentalne są bogatsze i intensywniejsze.

Co więcej, mentalizowanie rozwija się w kierunku od siebie do innych, co oznacza, iż jako pierwsze uczymy się rozpoznawać własne stany mentalne po to, aby w przyszłości móc lepiej rozpoznawać je u innych. Bez tej kompetencji rozumienia, co się w nas dzieje i dlaczego, może nam być niezwykle trudno zrozumieć drugiego człowieka.

Nowe doświadczenie relacyjne. Rola komunikacji niewerbalnej w terapii

Piątym elementem podejścia relacyjnego jest korzystanie z tzw. recypatii, oznaczającej umiejętność odczytywania wrażeń, które wywołuje w nas kontakt z pacjentem. To ważne sygnały, często wysyłane przez młodsze dzieci lub osoby nieposługujące się językiem werbalnym (w ogóle lub jako pierwszym).

Aby móc z tych danych korzystać, terapeuta staje przed dość trudnym wyzwaniem dobrego różnicowania własnych przeżyć i tych wywoływanych przez drugą osobę, a następnie wykorzystania tych informacji do wspierania procesu terapeutycznego i rozwoju pacjenta.

W odróżnieniu od wielu innych podejść w psychologii w ujęciu relacyjnym to rzeczywista relacja budowana między terapeutą a pacjentem jest najważniejsza. Począwszy od pierwszych kontaktów, aż po związek oparty na wzajemności, szacunku i zaufaniu, relacja staje się narzędziem pozwalającym rozwijać się pacjentowi.

Analiza wzorców wchodzenia w kontakt, komunikowania się, reagowania na drugiego człowieka – jego inicjatywy, odmienność, rozwiązywanie konfliktów i nieporozumień, rozpoznawanie i dbanie o pojawiające się w toku spotkań potrzeby – to wszystko zawiera się w metodyce pracy relacyjnej. 

Terapia relacyjna w praktyce. Jakich efektów można się po niej spodziewać?

Aby móc pracować relacyjnie, ważne jest zatem, aby terapeuta był osobą świadomą siebie, zainteresowaną światem wewnętrznym swoim i innych ludzi, specjalistą uważnym, zatrzymującym się nad podejmowanymi działaniami i myślącym o ich celowości, sensowności i charakterze.

Praca relacyjna to zarówno praca intelektualna – gdyż potrzebna jest ciągła pogłębiona analiza zachowań własnych oraz pacjenta, a także tego, co dzieje się w dynamicznej relacji – jak i praca sercem – gdyż fundamentem tej relacji są życzliwość, ciepło i otwartość terapeuty. Nie ma tu miejsca na jakąkolwiek przemoc, krzywdzenie i przeprowadzane na siłę zmiany człowieka, który ich nie chce i najpewniej wcale nie potrzebuje. 


Autorka artykułu: Paulina Gołaska-Ciesielska

BIO:Dr Paulina Gołaska-Ciesielska – psycholożka, pedagożka specjalna, terapeutka, badaczka. Od dziesięciu lat pracuje z osobami z niepełnosprawnością i/lub spektrum autyzmu oraz ich rodzinami. Pracuje i ciągle szkoli się w podejściu relacyjnym. Interesuje się przede wszystkim tematyką wspierania rozwoju emocjonalnego i społecznego człowieka.

Prowadzi Centrum Wspierania Relacji wraz z działającą przy nim Fundacją RELACYJNI (www.wspieranierelacji.pl), w ramach którego organizuje szkolenia, warsztaty, grupy spotkaniowe, superwizje oraz konsultacje indywidualne dla rodziców i specjalistów współpracujących z osobami ze spektrum autyzmu i/lub niepełnosprawnością oraz wszystkich przeżywających trudności społeczne lub emocjonalne.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.